AKTUALNOŚCI

Mały ZUS plus 2020 – zasady korzystania

Mały ZUS plus 2020 – zasady korzystania

Planuje się, że od 1 stycznia 2020 r. będzie obowiązywał tzw. mały zus plus. Zakłada on, że składki ubezpieczeniowe dla najmniejszych przedsiębiorców będą liczone od dochodu. Jakie warunki należy spełnić by skorzystać z małego zus?

Jak jest teraz

Obecnie – od 1 stycznia tego roku – obowiązuje tzw. Mały ZUS. Mogą z niego korzystać przedsiębiorcy, których średniomiesięczny przychód w 2018 roku nie przekraczał 2,5-krotności minimalnego wynagrodzenia, czyli 63 tys. zł rocznie. W ich przypadku składki na ubezpieczenia społeczne naliczane są proporcjonalnie do przychodu. Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że od początku obowiązywania ustawy chęć skorzystania z nowej ulgi zgłosiło ponad 186 tys. osób.

Przedstawiciele przedsiębiorców sugerowali jednak poszerzenie grupy beneficjentów tego rozwiązania. Zgłaszali też postulat powiązania wysokości składek z dochodem, który lepiej niż przychód odzwierciedla faktyczną sytuację finansową przedsiębiorcy.

Mały ZUS plus obniży składki tym, którzy już obecnie korzystają z Małego ZUS-u, a także poszerzy grono przedsiębiorców, którzy będą mogli płacić niższe składki.

Warunki korzystania z Małego ZUS-u plus

  • Aby skorzystać z nowego rozwiązania w 2020 r., trzeba będzie wykazać roczny przychód za 2019 r. nie przekraczający 120 tys. zł. Jest to niemal dwukrotne podniesienie progu w stosunku do mijającego roku (z 63 do 120 tys. zł). W tym przypadku składki będą liczone od dochodu i będą niższe średnio o kilkaset złotych miesięcznie.
  • Oprócz wyżej opisanego kryterium przychodowego, trzeba będzie również prowadzić działalność w poprzednim roku przez co najmniej 60 dni.
  • Poza tym z obniżki składek nie skorzystają przedsiębiorcy, którzy rozliczali się w poprzednim roku w formie karty podatkowej i jednocześnie korzystali ze zwolnienia sprzedaży z podatku VAT.
  • Oprócz dotychczasowego obowiązku przedkładania przez przedsiębiorcę informacji o rocznym przychodzie z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej oraz o podstawie wymiaru składek, powinien on przekazywać dane dotyczące dochodu oraz form opodatkowania. Te dodatkowe informacje przedsiębiorcy będą składać, jak dotychczas, w imiennym raporcie miesięcznym albo w deklaracji rozliczeniowej. Nie będzie to więc wymagać wypełniania żadnych dodatkowych nowych formularzy ani druków.
  • Oprócz tego obniżona składka może być opłacana maksymalnie przez 36 miesięcy (3 lata) w ciągu kolejnych 60 miesięcy (5 lat) prowadzenia działalności. Chodzi o to, by przedsiębiorcy mieli szansę na uzbieranie stażu niezbędnego do otrzymania emerytury.
  • Z rozwiązania nie będą mogli skorzystać przedsiębiorcy, którzy wykonują działalność na rzecz swoich byłych pracodawców. Celem jest to, aby zapobiegać zjawisku „wypychania” pracowników z etatu na samozatrudnienie.
  • Co do zasady, chęć korzystania z Małego ZUS-u plus będzie można zgłosić do końca pierwszego miesiąca obowiązywania tej regulacji. Jednak w przypadku, gdy uprawnienie do korzystania z Małego ZUS-u plus uzyska się później, w trakcie roku, wówczas będzie przysługiwał termin 7 dni.
  • Nie zmieni się kolejność korzystania z ulg w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne: najpierw „ulga na start”, potem 24 miesiące preferencyjnych składek, a następnie Mały ZUS plus.

Źródło https://kadry.infor.pl

Mieszkanie w spadku – skarbówka nie da ulgi w PIT

Mieszkanie w spadku – skarbówka nie da ulgi w PIT

Ci, którzy liczyli, że sprzedadzą otrzymany w spadku lokal bez PIT, mogą się srodze rozczarować.

Od 1 stycznia 2019 r. zmieniły się zasady rozliczenia sprzedawanych mieszkań, domów i działek. Mieli na nich skorzystać zwłaszcza ci, którzy dostali nieruchomości w spadku.

– Okazuje się jednak, że skarbówka zastawiła na nich pułapkę. Jeśli dojdzie do działu spadku i otrzymają więcej niż ich pierwotny udział w dziedziczonej nieruchomości, muszą stosować niekorzystne zasady rozliczenia, co z reguły skończy się zapłatą podatku – mówi Konrad Turzyński, doradca podatkowy, partner w kancelarii KNDP.

Przypomnijmy, że z fiskusem nie musi się rozliczać osoba, która pozbywa się mieszkania, domu lub działki po pięciu latach od nabycia (licząc od końca roku, w którym to nabycie nastąpiło).

Jak liczyć ten termin, jeśli odziedziczyliśmy nieruchomość?

Do końca 2018r. przyjmowało się, że od otrzymania jej przez spadkobiercę. Musiał więc albo czekać pięć lat ze sprzedażą, albo liczyć się z zapłatą podatku.

Od 1 stycznia decyduje moment nabycia nieruchomości przez spadkodawcę. To z reguły odległa data, zmiana miała więc rozwiązać podatkowe problemy spadkobierców.

Na nowe przepisy liczyła kobieta, której w 2015 r. zmarł ojciec. Ustawowo nabyła jedną trzecią jego majątku. Dwa lata później spadkobiercy zawarli umowę o dział spadku. Kobieta otrzymała kilka nieruchomości, co przekracza jej udziały wynikające z dziedziczenia ustawowego. Chce je sprzedać w tym albo w następnym roku.

Twierdzi, że nie zapłaci PIT, ponieważ rodzice nabyli nieruchomości kilkadziesiąt lat temu. Zgodnie z nowymi regulacjami nie musi wykazywać przychodu przy sprzedaży.

Źródło:https://www.rp.pl

Zwrot kosztów okularów pracownika to obowiązek każdego pracodawcy i nie ma od niego ucieczki

Zwrot kosztów okularów pracownika to obowiązek każdego pracodawcy i nie ma od niego ucieczki

Zwrot kosztów okularów pracownika to jeden z obowiązków każdego pracodawcy. Wynika nie tylko z ogólnych zasad zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, ale jest wprost przewidziany w rozporządzeniu ministra pracy. 

Pracodawca, poza oczywistym obowiązkiem wypłaty wynagrodzenia swoim pracownikom, ma również inne obowiązki wynikające z kodeksu pracy. Jednym z nich jest konieczność zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Musi przy tym uwzględniać aktualny poziom wiedzy, a także wykorzystywać osiągnięcia nauki i techniki.

art. 207 § 2 kodeksu pracy – Pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. (…)

Ta zasada ma zastosowanie nie tylko do pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, ale wszelkich innych tytułów prawnych. Umowa zlecenie, umowa o dzieło, a także osoby prowadzące działalność gospodarczą na własny rachunek. Warunkiem jest jednak wykonywanie tej pracy na terenie składu pracy.

Art. 304. § 1. Pracodawca jest obowiązany zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy, o których mowa w art. 207 § 2, osobom fizycznym wykonującym pracę na innej podstawie niż stosunek pracy w zakładzie pracy lub w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę, a także osobom prowadzącym w zakładzie pracy lub w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę na własny rachunek działalność gospodarczą.

Zwrot kosztów okularów pracownika

Stworzenie odpowiednich warunków BHP to nie tylko zakup ciężkiej odzieży ochronnej czy dostosowanie stanowisk pracy do rodzaju wykonywanej pracy. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że dotyczy to również typowej biurowej pracy przed komputerem. Pracownicy, którzy co najmniej połowę dobowego czasu pracy spędzają przed ekranem monitora, mają prawo do profilaktycznej opieki zdrowotnej z tym związanej. Jeżeli badanie wykonane przez lekarza okulistę wykaże potrzebę stosowania okularów przez pracownika, pracodawca ma obowiązek mu je zapewnić. Zwrot kosztów okularów pracownika wynika wprost z rozporządzenia ministra pracy w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe.

Pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom okulary korygujące wzrok, zgodne z zaleceniem lekarza, jeżeli wyniki badań okulistycznych przeprowadzonych w ramach profilaktycznej opieki zdrowotnej, o której mowa w ust. 1, wykażą potrzebę ich stosowania podczas pracy przy obsłudze monitora ekranowego.

Zwrot kosztów okularów pracownika może mieć miejsce po przedstawieniu stosownego zaświadczenia i faktury. Rozporządzenie w żaden sposób nie reguluje szczegółów zwrotu kosztów. Pracodawcy mogą sami zorganizować tę kwestię w regulaminie zakładu pracy. Mogą uregulować w nim na przykład to, jak często można występować o zwrot kosztów okularów pracownika.

ŹRÓDŁO: https://bezprawnik.pl/

Wymiar czasu pracy 2020: Ile godzin przepracujemy w przyszłym roku?

Wymiar czasu pracy 2020: Ile godzin przepracujemy w przyszłym roku?

Wymiar czasu pracy w całym 2020 roku wyniesie 2024 godziny. W 2020 roku dwa święta przypadają na sobotę – 15 sierpnia i 26 grudnia. Oznacza to, że pracodawcy muszą wyznaczyć w przyszłym roku inne dodatkowe dni wolne od pracy dla pracowników.

Zgodnie z Kodeksem Pracy czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym nie przekraczającym 4 miesięcy. Na tej podstawie ustala się liczbę godzin do przepracowania przez pracownika w danym okresie rozliczeniowy. Aby to zrobić trzeba:

Krok 1 – mnożymy 40 godzin przez liczbę pełnych tygodni (pełne tygodnie pracy to 7 kolejnych dni, poczynając od pierwszego dnia okresu rozliczeniowego) przypadających do przepracowania w tym okresie (dla miesięcznego okresu rozliczeniowego jest to 4).

Krok 2 – dodajemy do otrzymanej liczby, liczbę dni pozostałych (wystających poza pełne tygodnie) do końca okresu rozliczeniowego, przypadających od poniedziałku do piątku.

Krok 3 – odejmujemy po 8 godzin za każde święto wolne od pracy przypadające w dniu innym niż niedziela.

Najbardziej pracującym miesiącem w 2020 roku będzie lipiec, bo aż 23 dni (184 godziny). Najmniej godzin pracy przypada na luty, maj, sierpień i listopad. Przy uwzględnieniu wszystkich świąt oraz weekendów w 2020 roku wypada 113 dni wolnych od pracy.

  /Dziennik Gazeta Prawna

Źródło: https://praca.interia.pl

Nowy system naliczania składek: jak wycisnąć wyższy ZUS z przedsiębiorcy

Nowy system naliczania składek: jak wycisnąć wyższy ZUS z przedsiębiorcy

W grę wchodzą trzy warianty nowego naliczania składek dla właścicieli firm – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.

Rząd testuje reakcje wyborców – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”. To dlatego w weekend premier Mateusz Morawiecki zapowiedział uzależnienie wysokości składek ZUS płaconych przez przedsiębiorców od ich dochodu. Natomiast we wtorek Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, zapewniała już, że zmiany mają dotyczyć tylko mikroprzedsiębiorców z najniższymi zarobkami.

Według naszych informatorów z administracji rządowej podobny scenariusz był realizowany w przypadku tzw. testu przedsiębiorcy, gdy różni ministrowie wysyłali sprzeczne ze sobą komunikaty. Dopiero premier Morawiecki musiał zapewniać, że testu nie będzie.

Jednak źródła „Rzeczpospolitej” twierdzą, że w Kancelarii Premiera, a także w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej rzeczywiście trwają prace nad zmianami zasad płacenia ZUS przez przedsiębiorców. Do czasu wyborów mają być objęte najściślejszymi klauzulami tajności.

– Obecnie są rozpatrywane trzy scenariusze – zapewnia nasz informator. – Pierwszy zakłada pełne oskładkowanie dochodów z działalności gospodarczej. Jest jednak najmniej prawdopodobny, bo oznaczałby trzykrotne zwiększenie wpłat do ZUS: z obecnych 20 mld zł do przeszło 60 mld – wyjaśnia. I dodaje: – Dwa pozostałe pomysły to wprowadzenie górnego limitu dochodów z działalności, od których byłyby potrącane składki, lub wprowadzenie zryczałtowanej składki ZUS rzędu 2–3 tys. zł miesięcznie dla osób rozliczających się podatkiem liniowym i pełne oskładkowanie dla rozliczających się według skali podatkowej. Wtedy mikroprzedsiębiorcy z niewielkimi dochodami zapłaciliby faktycznie niższe składki, a pozostali dużo więcej niż obecnie.

– Obawiam się, że przykrych rzeczy dowiemy się po wyborach – komentuje Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan. – Jeżeli rząd chce wypłacić 13. i 14. emeryturę, co oznacza koszt około 20 mld zł, musi te pieniądze ściągnąć od pracujących.

– Pełne oskładkowanie dochodów z działalności gospodarczej to byłaby rewolucja, bo duża część takich osób zamiast płacić jak obecnie ok. 1300 zł miesięcznie, musiałaby oddać ponad jedną trzecią swojego dochodu do ZUS – komentuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Trudno się spodziewać aż tak daleko idącej zmiany – uważa.

Federacja już w kwietniu przygotowała swoje propozycje zakładające, że przedsiębiorcy płaciliby składki od połowy swoich dochodów.

– Takie rozwiązanie oznaczałoby zwiększenie wpływów do budżetu o 7–8 mld zł, co wydaje się do udźwignięcia przez mikroprzedsiębiorców – twierdzi Kozłowski.

Źródło: https://www.rp.pl

Zmiany VAT 2019: Wiążąca informacja stawkowa (WIS) już od listopada

Zmiany VAT 2019: Wiążąca informacja stawkowa (WIS) już od listopada

Wiążąca informacja stawkowa (WIS) to nowa forma ochrony podatników VAT w zakresie poprawnego stosowania stawek. Przepisy wprowadzające WIS-y wejdą w życie już 1 listopada 2019 r.

Czym jest wiążąca informacja stawkowa?

Wiążąca informacja stawkowa (WIS) została uregulowana w ustawie z dnia 9 sierpnia 2019 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw (oczekuje na publikację w Dzienniku Ustaw). Owa nowelizacja wprowadza do ustawy o VAT w dziale VIII nowy rozdział 1a – w całości dotyczący WIS-u.

Zgodnie z nowym art. 42a ustawy o VAT wiążąca informacja stawkowa jest decyzją wydawaną na potrzeby opodatkowania podatkiem dostawy towarów, importu towarów, wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów albo świadczenia usług, która zawiera:

  1. opis towaru albo usługi będących przedmiotem WIS;
  2. klasyfikację towaru według działu, pozycji, podpozycji lub kodu Nomenklatury scalonej (CN) albo według sekcji, działu, grupy lub klasy Polskiej Klasyfikacji Obiektów Budowlanych albo usługi według działu, grupy, klasy, kategorii, podkategorii lub pozycji Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług niezbędną do:
    a) określenia stawki podatku właściwej dla towaru albo usługi,
    b) stosowania przepisów ustawy oraz przepisów wykonawczych wydanych na jej podstawie – w przypadku, o którym mowa w art. 42b ust. 4 (wniosek o wydanie WIS może zawierać żądanie sklasyfikowania towaru albo usługi na potrzeby stosowania przepisów ustawy oraz przepisów wykonawczych wydanych na jej podstawie, innych niż dotyczące określenia stawki podatku);
  3. stawkę podatku właściwą dla towaru albo usługi.

Kto może złożyć wniosek o wydanie WIS?

WIS jest wydawana na wniosek:

  1. podatnika posiadającego numer identyfikacji podatkowej;
  2. podmiotu innego niż wymieniony w pkt 1, dokonującego lub zamierzającego dokonywać czynności, o których mowa w art. 42a (patrz wyżej);
  3. zamawiającego w rozumieniu ustawy Prawo zamówień publicznych – w zakresie mającym wpływ na sposób obliczenia ceny w związku z udzielanym zamówieniem publicznym.

Co zawiera wniosek o wydanie WIS?

Wniosek o wydanie WIS zawiera:

  1. imię i nazwisko lub nazwę wnioskodawcy, jego adres zamieszkania lub adres siedziby, numer identyfikacji podatkowej lub inny numer umożliwiający identyfikację wnioskodawcy;
  2. imię, nazwisko i adres zamieszkania pełnomocnika wnioskodawcy, jeżeli został ustanowiony, lub innych osób upoważnionych do kontaktu w sprawie wniosku;
  3. określenie przedmiotu wniosku, w tym:
    a) szczegółowy opis towaru lub usługi, pozwalający na taką ich identyfikację, aby dokonać ich klasyfikacji zgodnej z Nomenklaturą scaloną (CN), Polską Klasyfikacją Wyrobów i Usług lub Polską Klasyfikacją Obiektów Budowlanych,
    b) wskazanie klasyfikacji, według której mają być klasyfikowane towar lub usługa,
    c) wskazanie przepisów ustawy lub przepisów wykonawczych wydanych na jej podstawie – w przypadku żądania sklasyfikowania towaru albo usługi na potrzeby stosowania przepisów ustawy oraz przepisów wykonawczych wydanych na jej podstawie, innych niż dotyczące określenia stawki podatku
  4. informacje dotyczące opłaty należnej od wniosku.

Wnioskodawca we wniosku o wydanie WIS składa pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań oświadczenie następującej treści:

„Świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia oświadczam, że w dniu złożenia wniosku, w zakresie przedmiotowym wniosku, nie toczy się postępowanie podatkowe, kontrola podatkowa ani kontrola celno-skarbowa oraz że w tym zakresie sprawa nie została rozstrzygnięta co do jej istoty w decyzji lub postanowieniu organu podatkowego.”. Treść oświadczenia zastępuje pouczenie organu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.

Wniosek o wydanie WIS może zawierać żądanie sklasyfikowania towaru albo usługi na potrzeby stosowania przepisów ustawy oraz przepisów wykonawczych wydanych na jej podstawie, innych niż dotyczące określenia stawki podatku.

Co może być przedmiotem wniosku o wydanie WIS?

Przedmiotem wniosku o wydanie WIS mogą być:

  1. towar albo usługa, albo
  2. towary lub usługi, które w ocenie wnioskodawcy razem składają się na jedną czynność podlegającą opodatkowaniu.

Do wniosku o wydanie WIS dołącza się potwierdzenie wpłaty opłaty w wysokości 40 zł.

Co można dołączyć do wniosku o wydanie WIS?

Do wniosku o wydanie WIS można dołączyć dokumenty odnoszące się do towaru albo usługi, w szczególności fotografie, plany, schematy, katalogi, atesty, instrukcje, informacje od producenta lub inne dostępne dokumenty umożliwiające organowi wydającemu WIS dokonanie właściwej klasyfikacji towaru albo usługi.

Na wezwanie organu wydającego WIS wnioskodawca jest obowiązany do dostarczenia, w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania, próbki towaru, w przypadku gdy jest to niezbędne dla dokonania prawidłowej klasyfikacji towaru. W przypadku niedostarczenia próbki towaru w terminie określonym w wezwaniu organ wydający WIS wydaje postanowienie o pozostawieniu wniosku o wydanie WIS bez rozpatrzenia.

Wzór wniosku o wydanie WIS zostanie określony w drodze rozporządzenia

W jakim zakresie WIS wiąże organy podatkowe?

WIS wiąże organy podatkowe wobec podmiotów, dla których została wydana, w odniesieniu do:

  1. towaru będącego przedmiotem dostawy, importu lub wewnątrzwspólnotowego nabycia dokonanych po dniu, w którym WIS została doręczona;
  2. usługi, która została wykonana po dniu, w którym WIS została doręczona;
  3. towarów oraz usług, które razem składają się na jedną czynność podlegającą opodatkowaniu wykonaną po dniu, w którym WIS została doręczona.

W przypadku zmiany albo uchylenia WIS i zastosowania się przez podmiot, na rzecz którego została ona wydana, do WIS przed jej zmianą albo uchyleniem, przepisy art. 14k–14m Ordynacji podatkowej stosuje się odpowiednio.

Ile wynosi opłata za wydanie WIS?

Wniosek o wydanie WIS podlega opłacie w wysokości 40 zł.

Opłata za wniosek o wydanie WIS podlega zwrotowi:

  1. w całości – w przypadku wycofania wniosku;
  2. w części przekraczającej należną wysokość – w przypadku uiszczenia jej w wysokości wyższej od należnej.

Wnioskodawca jest obowiązany do uiszczenia opłaty z tytułu przeprowadzonych badań lub analiz, w przypadku gdy rozpatrzenie wniosku o wydanie WIS wymaga przeprowadzenia badania lub analizy.

Badania lub analizy mogą być wykonywane przez laboratoria jednostek organizacyjnych Krajowej Administracji Skarbowej lub inne akredytowane laboratoria, Bibliotekę Narodową, a także instytuty naukowe Polskiej Akademii Nauk, instytuty badawcze lub międzynarodowe instytuty naukowe utworzone na podstawie odrębnych przepisów, działające na terytorium kraju, dysponujące wyposażeniem niezbędnym dla danego rodzaju badań lub analiz.

Podstawa prawna:

Ustawa z dnia 9 sierpnia 2019 r.  o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw

Źródło: https://podatki.gazetaprawna.pl

Zaległy urlop. Pracodawcom został miesiąc, by wysłać pracowników na wolne. Inaczej kara

Zaległy urlop. Pracodawcom został miesiąc, by wysłać pracowników na wolne. Inaczej kara

Dokładnie miesiąc został pracodawcom na wysłanie pracowników na zaległy urlop z 2018 roku. Termin mija wraz z 30 września. Jak pokazują wyniki kontroli Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), nadal nie wszyscy szefowie pamiętają o tym zapisie Kodeksu pracy.

Jak przypomina Danuta Rutkowska z PIP, urlop wypoczynkowy powinien być wykorzystany przez pracownika w roku kalendarzowym, w którym nabył on do niego prawo. Kiedy więc mówimy o urlopie za 2018 roku, to w 2018 roku pracownik powinien z niego skorzystać, jeśli tego nie zrobił, wraz z 1 stycznia 2019 roku urlop ten stał się urlopem zaległym. Na udzielenie go pracownikom, pracodawcy mają czas do końca września.

– Praktyka pokazuje jednak, że z różnych przyczyn leżących zarówno po stronie pracodawcy, jak i pracownika występują problemy z udzielaniem należnego wypoczynku – przyznaje przedstawiciela Inspekcji.

Dowód znajdziemy sięgając do Sprawozdania z działalności Państwowej Inspekcji Pracy za 2018 roku – dowiemy się, że w zeszłym roku inspektorzy wyegzekwowali zaległy urlop wypoczynkowy dla blisko 25 tys. osób. Rok wcześniej było to ponad 22 tys. pracowników. (…)

Ostatni dzień września, pierwszym urlopu

Zgodnie z art. 168 Kodeksu pracy ostateczny termin udzielenia urlopu wypoczynkowego za poprzedni rok mija 30 września roku następnego. W praktyce oznacza to, że dla spełnienia wynikających z tego zapisu wymagań wystarczy, aby 30 września był pierwszym dniem udzielonego urlopu.

Co więcej, pracodawca ma obowiązek udzielić pracownikowi niewykorzystanego urlopu w tym terminie nawet, jeśli w danym roku urlop nie był ujęty w planie urlopów ani pracodawca nie ustalił jego terminu po porozumieniu z pracownikiem.

Należy pamiętać również o tym, że prawo do urlopu jest prawem w naturze, co oznacza, że urlop wypoczynkowy to udzielenie czasu wolnego od pracy, podczas którego pracownik ma się zregenerować, nabrać sił i odpocząć. Nie może zrzec się prawa do urlopu w naturze w zamian za ekwiwalent pieniężny. Tym samym niemożliwa jest wypłata tego świadczenia w trakcie trwania stosunku pracy, nawet gdyby taka była zgodna wola obu stron.

Wyjątki od tej zasady to m.in. sytuacja kiedy w przypadku rozwiązania lub wygaśnięcia umowy o pracę następuje przekształcenie prawa do urlopu wypoczynkowego w roszczenie o wypłatę ekwiwalentu pieniężnego (skutek ten następuje niezależnie od woli stron). Jednak, nim pracownik rozstanie się z pracodawcą ten zamiast wypłacić mi ekwiwalent, może nakazać mu wykorzystanie przysługującego mu urlopu wypoczynkowego, jednak tylko w okresie wypowiedzenia.

Nieco inne zasady dotyczą osób zatrudnionych na podstawie wyboru (na przykład wójtów, burmistrzów, prezydentów miast). Znajdują się oni w szczególnej sytuacji w kontekście uprawnień do urlopu wypoczynkowego. Zgodnie bowiem z art. 73 § 2 Kodeksu pracy stosunek pracy rozwiązuje się z chwilą wygaśnięcia mandatu, tj. z upływem kadencji.

– Jeśli jednak wyborcy powierzą pełnienie funkcji osobom z wyboru w samorządzie na kolejne 4 lata, skutkuje to koniecznością wypłaty niekiedy wysokich kwot ekwiwalentów pieniężnych za niewykorzystane urlopy wypoczynkowe. Posiadanie zaległego urlopu jest więc w takim przypadku opłacalne – czytamy w sprawozdaniu.

Co jednak dzieje się w sytuacji, w której ktoś jednak nie wykorzysta do końca września zaległego urlopu a pozostaje w swoim miejscu zatrudnienia? Otóż prawo do urlopu wypoczynkowego i uzyskania ekwiwalentu za urlop ulega przedawnieniu z upływem trzyletniego okresu od daty wymagalności roszczenia o urlop za dany rok lub za ekwiwalent. Okres przedawnienia rozpoczyna się z ostatnim dniem roku kalendarzowego, za który przysługuje urlop.

PIP przypomina, że za nieudzielenie urlopu wypoczynkowego lub bezpodstawne obniżenie jego czasu, pracodawca może zostać ukarany grzywną. Od 1 tys. zł do aż 30 tys. zł.

ŻRÓDŁO: https://praca.interia.pl

Obowiązkowy mechanizm podzielonej płatności od listopada. Firmy mają mało czasu na przygotowania

Obowiązkowy mechanizm podzielonej płatności od listopada. Firmy mają mało czasu na przygotowania

Obowiązkowy split payment, czyli tzw. model podzielonej płatności, wejdzie w życie od 1 listopada. Obejmie w sumie 150 grup towarów i usług dla transakcji przekraczających kwotę 15 tys. zł. Jak ocenia doradca podatkowy Gekko Taxens Marta Szafarowska, nowe przepisy poprawią sytuację m.in. branży budowlanej, w której obowiązkowy split payment może zlikwidować problem zatorów płatniczych. Przedsiębiorstwa mają jednak mało czasu na przygotowanie się i zmianę swoich modeli finansowania, tymczasem za niedostosowanie się do nowych obowiązków przewidziane są sankcje.

– Od 1 listopada br. dla określonych branż, określonych dostaw towarów i usług wejdzie w życie obowiązkowy split payment. Towary i usługi objęte tym obowiązkiem są wymienione w nowym załączniku numer 15 do ustawy o podatku VAT. Jest tam całe spektrum usług budowlanych, które wcześniej były objęte odwrotnym obciążeniem: złom, wyroby stalowe, wszystkie towary newralgiczne. Dodano również części samochodowe, części do motocykli i opony. To oznacza, że poszerzy się spektrum branż, w których będzie musiała zostać dochowana należyta staranność w zakresie płatności – mówi agencji Newseria Biznes doradca podatkowy Marta Szafarowska, partner w Gekko Taxens.

Split payment, czyli model podzielonej płatności, obowiązuje od 1 lipca 2018 roku. Występuje w płatnościach między firmami (B2B), gdzie nabywca jest czynnym płatnikiem VAT. Ten, opłacając przelewem fakturę, może zadecydować, czy przekazać należność w całości na rachunek rozliczeniowy sprzedawcy, czy podzielić ją na dwie części: kwotę netto przelać na rachunek rozliczeniowy, a kwotę VAT na specjalny rachunek VAT-owski, do którego sprzedawca ma ograniczony dostęp (nie może dowolnie dysponować zgromadzonymi na nim pieniędzmi). W zamierzeniu ten mechanizm ma uszczelnić system podatkowy – stanowić narzędzie do walki z oszustwami i wyłudzeniami podatku VAT.

Split payment od 1 listopada br. zostanie wprowadzony obligatoryjnie dla wybranych, nabywanych towarów i usług, jeżeli wartość transakcji będzie przekraczać 15 tys. zł. Obejmie w sumie 150 grup towarów i usług (głównie objętych do tej pory odwrotnym obciążeniem – przerzuceniem obowiązku rozliczania VAT ze sprzedawcy na nabywcę), w tym m.in. usługi i roboty budowlane, laptopy, procesory, tablety, komputery, telewizory i telefony, węgiel, paliwa opałowe, stal i wyroby ze stali, metale, złom, surowce wtórne oraz części samochodowe. Jak ocenia Marta Szafarowska, nowe przepisy mogą poprawić zwłaszcza sytuację branży budowlanej.

– Dotychczasowe rozwiązanie, polegające na tzw. odwrotnym obciążeniu wykonawcy usług budowlanych, powodowało dość istotne zatory płatnicze. Natomiast split payment spowoduje upłynnienie tych zatorów, na co wszyscy liczą – mówi Marta Szafarowska.

To jednak może być wyjątek. Zdaniem ekspertki Gekko Taxens przyspieszenie terminu wejście w życie nowych przepisów (z 2020 roku na listopad 2019 roku) to dla przedsiębiorców informacja niekorzystna o tyle, że zostawia im mniej czasu na przygotowanie się do zmian.

– Sposoby finansowania w wielu branżach muszą ulec zmianie. Jeżeli podatnik będzie otrzymywał od kontrahentów płatności w formule podzielonej, to VAT-u, który będzie mu się kumulował na osobnym rachunku, nie wykorzysta do spłaty kredytu. Oznacza to, że jest bardziej narażony na zatory płatnicze i problemy z przepływami pieniężnymi. Sposobów finansowania w różnych branżach nie zmienia się z dnia na dzień. Często wymaga to zmiany systemów działających w bankach. Stąd bardzo duże ryzyko, że obowiązkowy split payment spowoduje znacznie większe zatory płatnicze niż ten dotychczasowy, fakultatywny – ocenia Marta Szafarowska.

Zgodnie z nowymi przepisami wystawca faktury będzie miał obowiązek umieszczać na niej informację o zastosowaniu obligatoryjnego modelu podzielonej płatności.

– Jeżeli tego nie zrobi, pojawi się ryzyko sankcji w postaci dodatkowej należności, wynoszącej 30 proc. VAT-u wynikającego z faktury. To nie zawsze będzie mieć zastosowanie. Jeżeli dostawca prawidłowo rozliczy VAT albo nabywca zapłaci w modelu podzielonej płatności mimo braku takiego zastrzeżenia na fakturze, wówczas ta sankcja nie będzie mieć zastosowania – mówi Marta Szafarowska.

Od 2020 roku w życie wejdzie również przepis, zgodnie z którym – dokonując płatności z naruszeniem split payment – nabywca nie będzie uprawniony do zaliczenia wydatku do kosztu uzyskania przychodów.

– Podatnicy powinni zadbać o to, żeby w ogóle mieć możliwość podzielonej płatności. Niestety w wielu branżach opartych na stałych relacjach między kontrahentami dziś nie ma takiej możliwości. Często płatność wypływa z rachunku kredytowego podatnika, którym w praktyce zarządza bank, a nie sam podatnik. Ponieważ nie jest to rachunek rozliczeniowy, ale kredytowy albo kredytowo-rozliczeniowy, to nie będzie można dokonać z niego płatności w formule split payment – mówi Marta Szafarowska. – Kontrahenci powinni zwrócić uwagę na sposoby finansowania – tak, aby nabywca zapłacił w podzielonej płatności tam, gdzie jest to wymagane, a dostawca musi bezwarunkowo przyjąć płatność w takiej formule.

ŹRÓDŁO: https://biznes.interia.pl

Podatek od foliówek już nie do obejścia. Nowe prawo rusza od września

Podatek od foliówek już nie do obejścia. Nowe prawo rusza od września

Skończy się kombinowanie sieci handlowych, jak wziąć od klienta pieniądze za siatkę i uniknąć przy tym płacenia środowiskowej daniny. Rząd zapowiedział zmiany w zasadach nakładania na sieci handlowe opłat recyklingowych. Od 1 września wszystkie siatki foliowe bez względu na grubość będą objęte 25-groszowym podatkiem.

Po raz kolejny okazuje się, że mądry Polak po szkodzie. Gdy Ministerstwo Środowiska wprowadzało opłatę recyklingową, wydawało się, że przepisy w mądry i nie nazbyt restrykcyjny sposób regulują wykorzystywanie siatek foliowych w sklepach. Opodatkowane miały być tylko te foliówki, które miały grubość od 15 do 50 mikrometrów. Chodziło przecież o to, by skłonić Polaków do przynoszenia własnych siatek i stopniową eliminację jednorazówek.

Foliówkowe wygibasy

Część sieci pokornie doliczyła owe 25 gr do opłaty za wydanie foliówki. Część na czele z Biedronką uznała, że to przejaw nadmiernej skrupulatności, pogrubiła foliówki i zaczęła je wydawać jako siatki „wielorazowego użytku”.

W ten sposób pod koniec 2017 r. klienci dostali nowy cennik. Przykładowo w Lidlu, po uwzględnieniu daniny, siatki podrożały z 19 do 44 groszy. W Biedronce zamiast 8 gr trzeba było natomiast zapłacić 25.

Konsumenci dorzucili się więc do budżetu portugalskiego dyskontu, bo Skarb Państwa nie zobaczył z tej drugiej podwyżki ani grosza. Z czasem z tej foliówkowej furtki zaczęły jednak korzystać kolejne sieci handlowe. I przepis stopniowo obumierał.

Budżet nie zyskuje na foliówkach

A miało być przecież zupełnie inaczej. Resort środowiska liczył, że opłaty recyklingowe dadzą budżetowi dodatkowe 850 mln, a może i nawet 1,2 mld zł. Skończyło się na 64 mln.

Od 1 września za każdą torebkę foliową trzeba będzie zapłacić 25 groszy — potwierdził Minister Środowiska Henryk Kowalczyk w Sygnałach Dnia Radiowej Jedynki.

Wyjątek ma dotyczyć tylko tzw. zrywek. To małe, foliowe torebki przeznaczone do pakowania owoców i warzyw.

Polacy nalezą dzisiaj do rekordzistów w wykorzystywaniu siatek foliowych. Zużywamy ich rocznie ponad 300 na głowę. Dla porównania – przeciętny mieszkaniec Danii zabiera ze sklepu średnio 4 foliówki przez cały rok, a Niemiec – w granicach 100.

Taka torba rozkłada się potem od kilkudziesięciu do kilkuset lat. A, że coraz bardziej odczuwamy nadmiar plastiku w środowisku (według nowego projektu WWF co roku konsumujemy ponad 100 tys. mikroplastików) , to jego dni wydają się policzone.

źródło: https://spidersweb.pl/